Jak wiadomo od maja 2004 jesteśmy w wspólnocie Europejskiej czyli Unii, Jest to czas dla nas rolników bardzo korzystny, jednak tylko dla tych postępowych. Pan Jak chce opowiedzieć jak z rolnika stał się nikim. Jestem Jan, za nim weszliśmy do Unii Europejskiej miałem 5 hektarów ziemi, jednak kiedy do niej weszliśmy potrzeba było wielu modernizacji, miałem parę krów, dlatego nie było mnie na to stać. Dla unii Europejskiej liczą się tylko rolnicy z przyszłością, nie miałem wyjścia ze wsi musiałem się wynosić, bo nie dałbym rady związać końca z końcem, sprzedałem całą swoją ziemię, a także zwierzęta, za to udało mi się kupić mieszkanie w mieście i znaleźć pracę, jednak nie czuje się tu tak dobrze jak u siebie na roli, bo muszę pracować u kogoś na sługach, tam byłem panem i byłem w swoim środowisku. Mimo, że wszyscy mówią, że przystąpienie polski do Unii Europejskiej było wielkim sukcesem to jednak ja tak nie uważam, bo dzięki Unii straciłem gospodarstwo i dziś muszę mieszkać w mieście, może było to korzystne, ale tylko dla rolników postępowych z przyszłością, jednak dla małych gospodarstw kilku hektarowych takich jak moje nie dało się przeżyć, więc trzeba było się wynosić. Dlatego powrócą czasy PRL, kiedy nie było małych rolników tylko ogromne gospodarstwa, na wsi zostaną tylko najwięksi, a Ci mali rolnicy będą musieli się wynieść i wziąć za pracę, czy jest w tym plus, pewnie jakiś tam jest, ale Unia Europejska nie tylko pomaga, bo jak widać może też krzywdzić, ja jeszcze kiedyś chciałbym wrócić na rolę, może kiedyś będzie mi to dane, choć wątpliwe, bo ziemia jest teraz bardzo droga.
Dopłaty Unii Europejskiej
Spadki cen
Witam mam na imię Ewa i wraz z mężem posiadamy gospodarstwo rolne, nasza działalność to hodowla krów, jest duża, bo mamy ich aż ponad 100 sztuk, dlatego co dziennie oddajemy mleko do mleczarni. Muszę powiedzieć, że jeszcze dwa lata temu, kiedy cena mleka była bardzo dobra żyło się wspaniale, na wszystko było nas stać i wszystko mieliśmy, lecz dziś na całym świecie panuje kryzys gospodarczy, który w dużej część dotknął także nas- rolników. Ceny mleka w porównaniu do czasu sprzed dwóch lat spadły prawie dwukrotnie co sprawia, że ledwo dajemy sobie rade, ledwo wiążemy koniec z końcem, mamy dwoje dzieci na studiach, nie wiem co z nimi będzie, ponieważ jeżeli tak dalej będzie z cenami mleka to nie będziemy mogli ich finansować. Dziś mamy trudny czas dla rolników, pozostaje tylko mieć nadzieje, że to minie, 2 lata temu byliśmy pełni optymizmu, bo dla rolników był czas wspaniały, dziś ratują nas jedynie dopłaty z Unii, ponieważ jest tego jak dla nas 30 tysięcy rocznie, co pozwala nam przeżyć kolejne miesiące, jednak coś musi się zmienić, inaczej będziemy musieli sprzedawać krowy i zmieniać branże, przecież ceny mleka w sklepach drożeją to jaka w tym logika, żeby rolnikom dawać mniej? Jakość naszego mleka wcale się nie pogorszyła, wręcz przeciwnie mamy większe doświadczenie i mleko jest lepsze, jednak ceny maleją, jest to wielka przepaść między cenami w mleczarni, a cenami w sklepach, przecież to nie możliwe. Więc rząd, nasz polski powinien coś z tym zrobić, ponieważ inaczej my rolnicy będziemy musieli zwijać swój interes.
Mechanizm gospodarki
Witam. Posiadam nie wielkie gospodarstwo jest to 20 hektarów, gdzie uprawiam rośliny potrzebne do życia krowom, ponieważ to właśnie krowami się zajmuje, jest to moja dziedzina i właśnie w tym siedzę. Chciałbym wam powiedzieć jak dziś żyje się na roli, a żyje się nie źle, w porównaniu do czasów choćby z przed 10 lat jest o wiele lepiej. Kiedy urodził mi się syn powiedziałem sobie, że nie pozwolę, aby został On rolnikiem, ponieważ to ciężki kawałek chleba do tego bardzo skąpy, dlatego nie chciałem, aby wykonywał On tak trudny zawód, lecz dziś sytuacja radykalnie się poprawiła, ponieważ odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej posiadamy wiele przywilejów, które pozwalają godziwie żyć, dziś wiem, że jeżeli mój syn zostanie na roli to nie popełni błędu. Wiadomo jak drogie są nawozy, trzeba je kupić, bo inaczej nic nie wyrośnie, wiadomo jaka zazwyczaj w Polsce jest ziemia, dlatego co roku dostaje dopłaty z Unii Europejskiej, są One w wysokości 20 tysięcy złotych, więc jest to dla mnie ogromny zastrzyk gotówki, oczywiście nie wszystko idzie na nawozy, dzięki temu mogę także modernizować swoje gospodarstwo, więc można powiedzieć, że nie jest nam wcale tak źle. Dziś mój syn ma 18 lat, właśnie dostał prawo jazdy samochodem, bardzo się z tego cieszy, chce mu kupić samochód, 10 lat nie byłoby to możliwe, jednak dziś mnie na to stać, kiedy dostanę dopłaty mój syn będzie mógł jeździć, więc warto zostać na roli. Z pewnością ten kto dziś jest rolnikiem, oczywiście mówimy tu o ludziach prosperujących nie jest zwiedzony, bo żyje się bardzo statecznie i z pewnością warto wybrać rolę.
Rolnicy kiedyś i dziś
Witam jestem rolnikiem, mam na imię Andrzej i opowiem wam o tym co zmieniło się w roli kiedyś dziś. Kiedyś jak każdy wie nie było maszyn różnego typu takich jak traktor, dlatego też ludzie robili wszystko ręcznie, jedynym pomocnikiem był koń, który wykonywał wszystkie prace na polu. Dziś rolnik ma dostęp do wielu maszyn, dzięki temu prace rolne są proste wystarczy, że odpali swój traktor i może wyjechać, by zacząć żniwa i inne prace polne. Kiedyś także żniwa były robione ręcznie, trwały bardzo długo, bo ludzie cieli żyto kosami, dziś są kombajny i żniwa trwają jeden dzień, ale kiedyś przy żniwach pracowała cała wieś i atmosfera była pierwszorzędowa, choć dziś praktycznie przy tym człowiek nic nie robi to wielu rolników na pewno tęsknie za pomocą u sąsiada i tej atmosferze. Po trzecie kiedyś Polska nie była w UE, co to znaczy? Nie dostawaliśmy dopłat do ziemi, które wyliczane są w Prost proporcjonalne do ilości posiadanej ziemi, a także młodzi rolnicy dziś dostają fundusze, ponieważ wynoszą się do miast, a to ma ich zachęcić do pozostania na roli. Więc można śmiało powiedzieć, że dzisiejsze rolnictwo jest o wiele lepsze, choć parę mankamentów można znaleźć, bo dziś kto nie ma rozumu nie ma zysku i ledwo wiąże koniec z końcem, bo trzeba iść do przodu, rozwijać swoje gospodarstwo, by wymogi Unii Europejskiej nie okazały się za duże, jednak dopłaty i różne przywileje dla rolników, czyli podstawy przemysłu spożywczego. Więc warto pamiętać o tym, że warto pozostawać na roli, bo można liczyć na wiele przywileji.
Rolnik Tomek
Witam jestem Tomek i opowiem wam o swoich planach na przyszłość, myślę, że jak na młodego człowieka w dzisiejszych czasach dość nietypowych. Moi rodzice mają duże gospodarstwo, hodujemy krowy i oddajemy mleko do mleczarni, z tego i nie tylko się właśnie utrzymujemy. Moim marzeniem, a raczej planem jest pójście w ślady rodziców, bo już od dziecka pomagam im na roli i właśnie na tym bardzo dobrze się znam. Aktualnie jestem w techników rolniczym, a potem zamierzam skończyć studia rolnicze, a kiedy skończę magistra rolnictwa rodzice obiecali przepisać mi całą gospodarkę, żebym to jak gospodarzył. Mam głowę pełną pomysłów dotyczących swojego gospodarstwa, z pewnością zmodernizuje co nie co i zaprowadzę nowy porządek, myślę, że będę dobrym rolnikiem. Zamierzam starać się o dotacje z Unii Europejskiej, bo istnieje specjalny fundusz dla młodych rolników, za to właśnie zmodernizuje gospodarstwo, a jest Ono duże, dlatego myślę, że pozwoli na dostatnie życie. Dziś młodzi ludzie robią karierę, nie myślą o roli, wszyscy pchają się jak mogą do miast, ale przecież rolnicy muszą istnieć, dlatego wielu ludzi musi wiązać z tym swoje plany, dlatego ja postanowiłem, że zostanę rolnikiem, dziś jeżeli ma się głowę to z roli można świetnie żyć, trzeba mieć jedynie pomysły i sposób na ich realizację, cała reszta nie powinna być problemem, oczywiście nie zapominam także o tym, że to praca obowiązkowa, a także ciężka, ale pełna pasji i bardzo wciągająca zarazem. Namawiam młodych do obierania takiej drogi w życiu, bo jej na pewno nikt nie będzie żałował.
Państwo uprzemysłowione
Państwo uprzemysłowione- czy można powiedzieć tak o Polsce? Oczywiście w środkowej Europie a nawet w całej Europie wszystkie państwa są takie. W Polsce jest wiele fabryk, oczywiście Polacy nie myślą, budują fabryki w miastach i co raz częściej nie da się wytrzymać miejskiego życia, które czasami naprawdę potrafi dobić do reszty. Kamil wie to doskonale, mieszkam w niewielkim mieście, gdzie na uboczu miasta jest proszkowania, wszystkie ścieki, które tam powstają ściekają do rzeki, wieczorem w moim mieście- całym smród jest nie do wytrzymania, nie wiem czy nie ma na to żadnych przepisów, mieszkańcy roszczą wiele skarg, jednak jak do tej pory nikt się tym nie zainteresował. Tak nie powinno być, bo biorąc pod uwagę, to że w proszkowni śmierdzi to zanieczyszcza Ona jeszcze rzekę, czyli naturę. Ja osobiście chce się wynieść z tego miasta, bo nie chce mieszkać w smrodzie i nikomu tego nie polecam, mimo, że dzięki proszkowni wielu ludzi w moim mieście ma pracę to jednak za cenę męczarni ludzi, którzy tu mieszkają, a nie jest to nic miłego wąchać wszystkie odpady każdego wieczora, każdego wieczora ten sam zapach- nie do wytrzymania, każdego wieczora nie przyjemny wieczór, umówić się z dziewczyną w parku? Zły pomysł, najlepiej zamknąć się w domu i nie wąchać tego wszystkiego. Na tym przykładzie widzimy jak bardzo zły potrafi być przemysł i jak może krzywdzić niewinnych ludzi, dlatego za nim wyda się pozwolenie na jakąś fabrykę to trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw, chyba, że ludzkie szczęście i warunki do życia się już tu nie liczą.
Przemysł – zanieczyszczenia
Witam jestem Tomek, mieszkam w mieście. Wiadomo, że dzisiejszy świat jest bardzo uprzemysłowiony, w moim mieście także było wiele fabryk, oczywiście są tego dobre aspekty, ponieważ ludzie mają pracę i wiadomo jest to dźwignia handlu. Jednak myślę, rzep przemysł nie powinien powstawać w miastach, wiadomo, że każdy przemysł wiąże się z zanieczyszczeniami, w naszym mieście są wyjątkowe okropne firmy, które wpuszczają ścieki do rzeki, a wieczorny smród jest nie do wytrzymywania, w dzień zamiast powietrzem oddychamy smogiem. U nas wiadomo nie jest tak tragicznie, ale warto na przykład spojrzeć na Japonię, gdzie smog widać gołym okiem. Moim zdaniem przemysł powinien się rozwijać na odludziach, ponieważ wtedy ludzie nie musieli by przezywać tego co przez to powstaje, a wcale nie jest to atrakcyjne, dlatego warto walczyć z fabrykami w mieście, niech nie powstaje ich więcej, bo jeszcze da się wytrzymać, lecz nie należy zapominać o przyszłości, kiedy może nie być już tak ciekawie, kiedy ścieki będą podchodziły nam pod drzwi, kiedy wszystko będzie śmierdziało, wtedy nie będzie już tak miło i na tą perspektywę także trzeba patrzeć. O planetę trzeba dbać, więc najlepiej, aby przemysłu nie było, jednak wiadomo, że w dzisiejszych czasach jest to nie możliwe, dlatego należy pamiętać o tym, żeby nie truć chociaż ludzi, bo tego da się uniknąć i z pewnością warto walczyć z przemysłem w mieście, jeżeli już jest to powinien być na uboczach, lub poza miastem, wtedy będzie o wiele bezpieczniej. Więc warto to przemyśleć.
Przemysłowe miasta
Miasta to coś bardziej rozwinięte, są to miejsca o wysokim poziomie życia, a raczej na bardziej zorganizowanym poziomie. Z pewnością każdy wie, że naszą ziemię i kraje można podzielić na miasta i wsi, na wsiach panuje rolnictwo i uprawia się różnego rodzaju produkty spożywcze, natomiast w miastach góruje przemysł, czyli fabryki, które dają pracę ludziom, są zazwyczaj budowane na uboczach miast, z przyczyn każdemu znanych. Pan Jan idąc za tym tropem chciałby opowiedzieć, dlaczego wraz z rodziną przeniósł się na wieś, bo to temat ł w odwieczny, ale warty wspomnienia, Pan Jan mieszkał w mieście i tam pracował, jednak wiadomo jak się żyje w mieście, mieszkali w małym mieszkaniu, a wysoko rozwinięty przemysł nie pomagał im w życiu, z fabryk której były w tym mieście wydobywał się dym, który tworzył smog, dlatego powietrze do oddychania nie było zbyt dobre. Poza tym był bardzo duży smród, ponieważ Pan Jan mieszkał nie daleko jednej proszkowni, a wiadomo, że kiedy mleko się zepsuje to perfumami nie pachnie. Więc Pan Jan zdecydował się przeprowadzić na wieś, gdzie miał gospodarstwo rolne po rodzicach, teraz żyje spokojnie, bez pędu, powietrze jest czyste i ekologiczne i jest szczęśliwy. Na pewno przemysł i miasto sprawia, że żyje się szybko, dlatego jeżeli ktoś nie wytrzymuje tego przemysłowego ciśnienia może się przenieść na wieś, bo życie jest tam wolniejsze i miej męczące, dlatego dla wielu może być to wybawienie w tych ciężkich czasach. Więc czasami warto się na to zdecydować, bo z pewnością przyniesie to wiele profitów.
Epoka przemysłowa
Wiecie na pewno, że dzieje naszej ery można podzielić na różne epoki, ponieważ w każdej działo się coś ciekawego, kiedy nie było jeszcze cywilizacji nie było jeszcze epok, a raczej były lecz nie zaliczane jako epoki cywilizacyjne. Pierwsza epoka na pewno znana każdemu to epoka rolnicza, wtedy ludzie po raz pierwszy zasiedlili się na jednym miejscu, zakładali osady a także hodowali zwierzęta i ziemie, trwała Ona od początku cywilizacji na ziemi do połowy 18 wieku, co było dalej także pewnie wie, bo od połowy 18 wieku zaczęła się epoka przemysłowa, którą się właśnie zajmiemy, w tej epoce właśnie powstawał przemysł, wszystko ruszyło do przodu, a ludzie często zamiast wsi wybierali miasta, ponieważ tam mieszkało się lepiej i było więcej miejsc pracy. Powstawały fabryki i ludzie zdobywali miejsce pracy w tak zwanych manufakturach, które były zakładami zorganizowanej pracy ręcznej, tam powstawały różne produkty, które potem były eksportowane wtedy jeszcze tylko i wyłącznie drogą morską. Ta epoka to z pewnością epoka, która bardzo przybliżyła nas do tego co dziś mamy, trwała Ona do połowy 20 wieku, a po niej nastąpiła epoka postindustrialna, w której i my dziś żyjemy, dziś przemysł stoi na bardzo wysokim poziomie, fabryki to codzienność każdego miasta, ale dziś raczej nie widzi się w tym takiego cudu, bardziej interesują ludzi zanieczyszczenia, które przez fabryki przemysł właśnie powstają, lecz jest to temat na oddzielną rozmowę, ponieważ podejmuje On wiele nurtujących tematów czasami tematów tabu.
Przemysł i pozytywne aspekty
Przemysł to coś co pozwala zapewnić prace wielu osobom, ale także czyni wiele złego, dlatego czy przemysł w miastach jest dobry czy zły ciężko rozgraniczyć. Opowie co nie co o tym Jarek, Witam chce wam opowiedzieć o przemyśle w moim mieście, mieszkam w mieście 10 tysięcznym, dlatego przemysł jako taki u nas nie istnieje, bo raczej o nim nie można mówić. Z racji braku przemysłu pracowałem w mieście 50 km oddalonym od mojego, a do domu jechałem ponad godzinę, dlatego automatycznie 2 godziny traciłem na przejazdy tym samym traciłem czas dla rodziny. Pewnego dnia jednak w naszym mieście powstałą fabryka, ponieważ otwarcie przemysłu jest tu tanie i jeden inwestor to zobaczył, była to fabryka, która robiła płatki dla dzieci, więc postanowiłem wysłać tam swoje Cv, ponieważ były przyjęcia do pracy i dostałem pracę, dziś do niej mogę chodzić na pieszo, w domu jestem 10 minut po wyjściu z pracy i bardzo dobrze mi się tu pracuje, akurat w moim przypadku przemysł okazał się czymś zbawiennym, ponieważ mogłem dzięki temu znaleźć pracę w swoim mieście, a bardzo przecież tego potrzebowałem, bo co dzienna jazda na odległość 50 km bardzo mnie męczyła, dziś jest o wiele wygodniej, dlatego w każdym mieście powinna być jakaś fabryka, ponieważ dzięki temu ludzie mieliby pracę i wszystkim żyło by się o wiele łatwiej, bo kto pracuje daleko od domu ten wie jakie jest to męczące i ilu wyrzeczeń wymaga, dlatego się tego nie poleca. Więc może i przemysł czyni dużo złego, ale moim zdaniem wiele także dobrego i trzeba na to stawiać, co nie ma wątpliwości.
